I C 372/25 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Rejonowy w Szczytnie z 2025-12-10

Sygn. akt I C 372/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 grudnia 2025 r.

Sąd Rejonowy w Szczytnie, I Wydział Cywilny,

w składzie następującym:

Przewodniczący:

sędzia Marcin Borodziuk

Protokolant:

starszy sekretarz sądowy Agnieszka Zegartowska

po rozpoznaniu w dniu 10 grudnia 2025 r. w Szczytnie na rozprawie

sprawy z powództwa K. W. i W. W.

przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. łącznie na rzecz powodów K. W. i W. W. kwotę 31.108,47 (trzydzieści jeden tysięcy sto osiem 47/100) złotych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty;

II.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

III.  wzajemnie znosi koszty procesu między stronami.

Sygn. akt I C 372/25

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 10 grudnia 2025 roku

Powodowie K. W. i W. W. (2) wnieśli o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kwoty 72.593 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty, oraz kosztami procesu.

Żądanie oparto na twierdzeniu o nieważności umowy kredytu z 04 listopada 2002 roku, którego wypłata nastąpiła w walucie polskiej według kursu kupna waluty (...), a spłaty według kursu sprzedaży waluty (...), obowiązujących w banku. Szczegółowe uzasadnienie pozwu znajduje się na k. 5-15 akt sprawy.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, oraz zasądzenie kosztów procesu.

W uzasadnieniu wskazał, że łącząca strony umowa jest ważna i nie zawiera klauzul abuzywnych – wskazywane przez powoda klauzule zostały sformułowane w sposób jasny, precyzyjny, niebudzący wątpliwości, ponadto są w pełni skuteczne i wiążą strony. Szczegółowe uzasadnienie stanowiska strony pozwanej znajduje się na k. 52v-69 akt sprawy.

Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia:

W dniu 04 listopada 2002 roku K. i W. W. (2) zawarli z Bankiem (...) S.A. umowę o M. Dom, na podstawie której bank zobowiązał się postawić do ich dyspozycji kredyt w kwocie 15.620,35 CHF. Kredytu udzielono na okres od 04 listopada 2002 r., na 20 lat, z przeznaczeniem na zakup lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w S.. W umowie zawarte zostały jedynie najważniejsze postanowienia, takie jak wysokość kredytu, okres obowiązywania umowy, oprocentowanie na które składały się marża banku i stopa referencyjna, prowizja za przyznanie kredytu, prowizja za podwyższone ryzyko.

(dowód: umowa kredytu z 04.11.2002 r., k. 21)

Do przedmiotowej umowy zastosowanie znajdował ustalony zarządzeniem nr B/27/01 z 05 września 2001 roku regulamin, uzupełniający treść umowy o następujące postanowienia:

(§ 3 ust. 2 pkt 2 i 3)

Kwota kredytu obliczana jest w walucie obcej według kursu kupna dewiz na podstawie tabeli obowiązującej w Banku w dniu podpisania umowy kredytu Tabeli Kursów Walut Obcych; W przypadku kredytu wypłacanego jednorazowo, wypłata następuje w równowartości kwoty kredytu według kursu kupna dewiz na podstawie obowiązującej w Banku w dniu wypłaty Tabeli Kursów Walut Obcych.

(§ 4 ust. 1)

Kredyt jest oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, określonej w umowie kredytu. Odsetki są naliczane za każdy dzień od salda zadłużenia, przy założeniu że rok ma 360 dni, a każdy miesiąc 30 dni, z zastrzeżeniem postanowień ust. 6.

(§ 8 ust. 4)

W przypadku spłaty kredytu udzielonego w walucie obcej, spłata następuje według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku (...), w dniu spłaty raty.

(dowód: Regulamin kredytu mieszkaniowego M. Dom, k. 22-26)

Przedmiotowy kredyt został wypłacony na rachunek bankowy zbywcy nieruchomości, w kwocie 41.484,53 złotych, według kursu waluty 2,6558 zł za 1 CHF.

(dowód: zaświadczenie o udzieleniu (...) Banku (...) S.A. w W. z 28.01.2025 r.)

W okresie od 12 listopada 2002 r. do 31 maja 2019 r. K. i W. W. (2) uiścili na rzecz Banku (...) S.A. w W., tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych, kwotę 72.593 złotych, w tym 54.195,89 złotych tytułem rat kapitałowych oraz 18.397,11 złotych tytułem rat odsetkowych.

(dowód: zaświadczenie z 15.01.2025 r. o spłaconym kapitale i odsetkach, k. 28-31)

Pismem z dnia 08 kwietnia 2025 r. K. i W. W. (2) wezwali Bank (...) S.A. w W. do zapłaty kwoty 72.593 złotych, stanowiącej sumę rat kapitałowo-odsetkowych, zapłaconych przez nich w wykonaniu nieważnej umowy kredytu.

(dowód: wezwanie do zapłaty z 08.04.2025 r., k. 33-35v)

Powyższe ustalenia faktyczne Sąd oparł na złożonych przez strony dowodach z dokumentów prywatnych. Sąd w oparciu o art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął dowód z zeznań świadka M. K., która nie uczestniczyła przy zawieraniu jakiejkolwiek umowy z powodami, a miałaby zeznawać w istocie o wewnętrznych procedurach banku, co nie stanowi faktu istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy.

Na tej samej podstawie prawnej Sąd oparł orzeczenie o pominięciu dowodu z opinii biegłego, co wynika z wyrażonej w dalszej części uzasadnienia oceny prawnej, która wyklucza możliwość poszukiwania „obiektywnego miernika ustalonego przez biegłego” lub „symulacji różnych scenariuszy rozliczenia”.

Sąd pominął także dowód z przesłuchania stron, przy czym powody takiego rozstrzygnięcia zostały omówione w dalszej części niniejszego uzasadnienia, dotyczącej kwestii indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych z powodami jako konsumentami.

Wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. § 2 - Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. § 3 - Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. § 4 - Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Klauzulą niedozwoloną jest postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego), które spełnia (łącznie) wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 k.c.:

1) nie jest postanowieniem uzgodnionym indywidualnie;

2) nie jest postanowieniem w określającym główne świadczenia stron;

3) kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Zgodnie z definicją umowy kredytu zawartą w art. 69 ust. 1 ustawy z 1997 r. Prawo bankowe, do elementów przedmiotowo istotnych tego typu umowy należy obowiązek zwrotu kwoty kredytu wraz z umówionymi odsetkami i zapłaty prowizji. Wypłata kredytu w złotych i zawarcie w umowie klauzul przeliczeniowych jednostronnie ustalanych przez bank, na gruncie przedmiotowej umowy spowodowały niemożliwość określenia świadczenia zarówno co do wysokości kredytu, jak i rat spłacanego kredytu.

Na tle postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy kredytu bankowego w orzecznictwie funkcjonuje utrwalony pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18 OSNC-ZD 2021/2/20).

W przypadku umowy, której przedmiotem jest udzielenie kredytu w walucie polskiej, kurs waluty obcej jest stosowany jedynie w celu waloryzacji zobowiązania, a między kredytobiorcą a bankiem nie dochodzi w istocie do żadnych rozliczeń walutowych i powstania związanych z tym kosztów. Wszelkie zatem koszty, jakie bank ponosi w związku z udzieleniem kredytu, winny być mu rekompensowane w ramach wynagrodzenia, jakim jest oprocentowanie kredytu, a nie ukrywane w formie tzw. spreadu, na którego wysokość kredytobiorca nie ma żadnego wpływu.

Nie sposób pominąć przy tym okoliczności, że zarówno wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej, jak i wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej miały być zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależały wyłącznie od jednej ze stron umowy. Nawet niezależnie od kwestii spreadu walutowego zauważyć należy, że posiłkowanie się na potrzeby ustalenia wysokości świadczenia powodów tabelami samego banku, stanowi jaskrawe naruszenie zasady równorzędności stron.

Zwraca uwagę okoliczność, że świadczenie banku było jednorazowe, zaś świadczenia konsumentów były rozłożone na wiele lat, przez co treść umowy pozwalała pozwanemu na elastyczne kształtowanie zobowiązania strony przeciwnej w dalszym toku jej obowiązywania. Nie ma przy tym znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy okoliczność, w jaki sposób z tej możliwości pozwany faktycznie korzystał. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).

Brak przy tym wątpliwości, że przedmiotowe zapisy nie były indywidualnie uzgadniane z kredytobiorcami, skoro nie zostały one zawarte w samej umowie, a jedynie w treści ogólnego wzorca umowy (art. 384 § 1 k.c.). Z samego charakteru tego dokumentu wynika, że jego treść jednostronnie ustalił pozwany. W tym kontekście całkowicie bezprzedmiotowe byłoby przesłuchiwanie powodów w charakterze strony, na okoliczności zmierzające w istocie do ustalenia tego, czy powodowie uczestniczyli w ustalaniu treści regulaminu pozwanego.

Zwraca przy tym uwagę okoliczność, że pełnomocnik pozwanego na rozprawie nie był w stanie wskazać, które konkretnie postanowienia umowne miały być uzgodnione indywidualnie z powodami. Zamiast tego poprzestał na ogólnikowym sformułowaniu, że bank był otwarty na negocjacje dotyczące treści umowy. Wskazał, że okoliczność ta nie ma zasadniczego znaczenia w sytuacji, gdy kursy stosowane przez bank nie odbiegały od wskaźników ekonomicznych. Jest to jednak ocena wyrażona ex post, podczas gdy jak wskazano wyżej, kwestię abuzywności postanowień umowy kredytu należy oceniać ex ante, z perspektywy dnia zawierania umowy, a nie przebiegu jej późniejszego wykonywania.

Należy w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym nie są „okoliczności”, lecz jasno określone twierdzenia stron o faktach. Zgodnie bowiem z art. 235 1 k.p.c., we wniosku o przeprowadzenie dowodu strona jest obowiązana oznaczyć dowód w sposób umożliwiający przeprowadzenie go oraz wyszczególnić fakty, które mają zostać wykazane tym dowodem. Skoro strona pozwana choćby w zarysie nie przedstawiła twierdzeń dotyczących tego, które konkretnie (dotyczące jakich kwestii) postanowienia umowne miały stanowić przedmiot indywidualnych uzgodnień stron, to dowód z przesłuchania powodów w charakterze strony nie zmierzał do ustalenia faktów istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy. Nawet gdyby podnoszono, że doszło wyboru jednego spośród gotowych wzorców umów kredytowych, to nie stanowiłoby to o możliwości przyjęcia, że sposób ustalania kursu walut był indywidualnie negocjowany (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20 października 2017 r., sygn. akt I ACa 606/17). Teza dowodowa strony pozwanej w tym zakresie nie stanowiła zatem „wyszczególnionego faktu”, a jedynie miała wyznaczyć „obszar poszukiwań faktów”, inaczej zwany „okolicznościami”. W tych warunkach wniosek dowodowy pozwanego nie spełniał wymogów z art. 235 1 k.p.c.

Podsumowując tę część rozważań, w ocenie Sądu wskazane wyżej postanowienia umowy dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami i kształtowały ich zobowiązania w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, a zatem miały charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 k.c. , i w związku z tym nie wiążą powodów. Wyeliminowanie wskazanych zapisów przy zachowaniu postanowień dotyczących określenia kwoty kredytu w (...) oznaczałoby, że kwota kredytu powinna zostać przeliczona na PLN, a powodowie w terminach płatności kolejnych rat powinni je spłacać w PLN, przy czym żadne postanowienie nie precyzowałoby kursu, według którego miałyby nastąpić takie rozliczenia. Nie ma możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty.

Umowy denominowane do franka szwajcarskiego, tak jak w tym przypadku, nie dają się utrzymać po wyeliminowaniu mechanizmu denominacji, ponieważ są to umowy w założeniu stron złotowe – choć z kwotą kredytu wskazaną w walucie obcej, to jednak z wypłatą i spłatą, które miały następować w złotych. Po odpadnięciu abuzywnego mechanizmu denominacji nieznana pozostaje kwestia podstawowa – jaka kwota powinna być wypłacona powodom i jakie raty powinny być przez nich spłacane. Braków tych nie da się uzupełnić przez odwołanie do powszechnie obowiązujących przepisów prawa (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, OSNC 2024/12/118 i przytoczone tam orzecznictwo).

W wyroku z dnia 21 grudnia 2016 r. (sygn. akt C-154/15, C-307/15, C-308/15) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej także (...)), wypowiadając się co do skutków uznania klauzuli umownej za niedozwoloną (nieuczciwą), stwierdził, że zadaniem sądu krajowego jest wyłącznie wykluczenie stosowania nieuczciwego warunku umownego w taki sposób, aby nie wywoływał on wiążącego skutku dla konsumenta. Winno się zatem doprowadzić do takiej sytuacji prawnej konsumenta, jaka miałaby miejsce wówczas, gdyby tego warunku nigdy nie było. Sąd nie jest natomiast władny dokonać zmiany treści tego warunku. Także w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (...) jednoznacznie wskazał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści takiej czynności prawnej są uzupełniane przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę.

W zaistniałej sytuacji nie sposób zastosować do rozliczeń stron kursu średniego NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c. Zważyć należy, że taki sposób określania świadczeń stron nie przyjął się powszechnie, jako że właśnie w tego rodzaju umowach banki z reguły stosowały własne tabele kursów walut i same ustalały kursy sprzedaży i kursy kupna (...). W niniejszej sprawie nie zachodzi możliwość wypełnienia luki ani na zasadzie zwyczaju, ani przepisem dyspozytywnym. Nie zmienia powyższej oceny także zmiana kodeksu cywilnego dokonana z dniem 24 stycznia 2009 roku, w tym wprowadzenie do ustawy art. 358 § 2 k.c., przewidującego jako podstawę dla ustalenia wartości waluty obcej średni kurs NBP. Nie sposób także per analogiam zastosować w niniejszej sprawie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe.

W konsekwencji umowa jako zdekompletowana o przedmiotowo istotne postanowienia, musi zostać uznana niezgodną z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, i przez to także nieważną w rozumieniu art. 58 § 1 k.c..

Stwierdzona powyżej przez Sąd nieważność umowy powoduje, że podstawą prawną roszczenia powodów jest art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., wobec braku podstawy prawnej ich świadczeń na rzecz banku.

W takim ujęciu stronie powodowej przysługuje roszczenie o zwrot wszelkich kwot zapłaconych bankowi w związku z wykonywaniem umowy kredytowej, lecz bank ma równoległe roszczenie dotyczące zwrotu kwoty faktycznie wypłaconego kredytu. Sytuacja nienależności świadczeń po obu stronach, w przypadku obustronnego wykonania nieważnej umowy, doprowadziła do wypracowania w nauce prawa dwojakiej koncepcji zwrotu tak poniesionych świadczeń. Stosownie do pierwszej z nich – określanej jako teoria dwóch kondykcji – przyjęto, że każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, a ich kompensacja jest możliwa tylko w ramach instytucji potrącenia. Stosownie zaś do koncepcji zwanej teorią salda uznawano, że świadczenie wzajemne stanowi pozycję, którą od razu należy odjąć od wzbogacenia, a w rezultacie obowiązek zwrotu obciążać mógł tylko tę stronę, która uzyskała większą korzyść, przez co ograniczał się on do zwrotu nadwyżki wartości.

W niniejszej sprawie Sąd opowiedział się za rozliczeniem zgodnym z teorią salda, mając na uwadze, że nienależne stały się świadczenia, które w założeniu stron miały być jednorodzajowe (pieniężne), a do tego wzajemne (w tym ostatnim zakresie – zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2025 r., III CZP 126/22, OSNC 2025/11/97). Jak stanowi art. 487 § 2 k.c., umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. J. świadczeń pieniężnych, które są swoimi odpowiednikami (jedno z nich ma polegać na „zwrocie” drugiego, jak w przypadku umowy pożyczki lub kredytu), powoduje konieczność ostatecznego uwzględnienia bilansu wzajemnych świadczeń. Nienależne świadczenie nie stanowi bowiem zupełnie odrębnej kategorii roszczenia, lecz jest ono roszczeniem z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (tytuł V księgi III Kodeksu cywilnego). Gdyby kredytobiorca uiścił kwoty, które łącznie nie osiągałyby wysokości świadczenia banku, pojęciowo wykluczone byłoby uznanie, że po jego stronie doszło do „zubożenia”, stanowiącego przesłankę konstruowania roszczenia w oparciu o art. 405 k.c.

Podzielenie teorii dwóch kondykcji, przewidującej zwrot odpowiadających sobie świadczeń pieniężnych, może w praktyce prowadzić do sytuacji, w której przez uwzględnienie roszczenia kredytobiorców w postępowaniu sądowym, mogłoby dojść do „przerzucenia” istniejącego bezpodstawnego wzbogacenia, z banku na kredytobiorców. Tymczasem już rozpoznając „pierwsze” żądanie, zgłoszone na podstawie nieważnej umowy kredytu, Sąd jako przesłankę powództwa powinien traktować okoliczność, czy istnieje stan wzbogacenia po jednej ze stron, a zubożenia po drugiej – w ujęciu generalnym, nie zaś jedynie w wąskim kontekście oceny sytuacji stron po spełnieniu jednego tylko ze wzajemnych świadczeń, przewidzianych w umowie.

Sąd podzielił tym samym stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone w wyroku z dnia 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24 (zob. www.eur-lex.europa.eu), dotyczące zasad rozliczeń między konsumentem a bankiem po uznaniu umowy kredytu za nieważną z powodu klauzul abuzywnych. Trybunał ten orzekł, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty.

Tym samym (...) jednoznacznie zakwestionował zgodność z prawem Unii Europejskiej tzw. teorii dwóch kondykcji, która była dotychczas szeroko stosowana w polskim orzecznictwie. Konstrukcja ta w praktyce prowadziła do składania tzw. kontrpozwów w celu dochodzenia lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot kapitału – co stanowiło źródło zbędnych kosztów i komplikacji procesowych.

Wbrew stanowiskom prezentowanym przez przeciwników wdrożenia jej stosowania w prawie polskim, teoria salda nie stoi w sprzeczności z regulacjami dyrektywy 93/13, jak również jej stosowanie nie prowadzi wcale do pokrzywdzenia konsumentów lub też do zniweczenia celu dyrektywy w postaci odstraszania przedsiębiorców przed stosowaniem niedozwolonych postanowień umownych. Po pierwsze, rozliczenia z tytułu nienależnych świadczeń w oparciu o teorię salda funkcjonują z powodzeniem od dziesiątek lat w systemach prawnych części państw Unii Europejskiej i nie stały się dotychczas przedmiotem żadnych rozstrzygnięć (...), wskazujących na ich niezgodność z prawem Unii Europejskiej (w tym kontekście zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 roku, sygn. III CZP 25/22).

Po drugie jest ona stosowana również w orzecznictwie krajowym m.in. w znacznej części rozstrzygnięć zapadających w sądach powszechnych w apelacji (...). Po trzecie, niezwykle dobitnie brak sprzeczności teorii salda z uregulowaniami prawa Unii Europejskiej zaznaczył Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 7 maja 2021 roku (sygn. III CZP 6/21) – jakkolwiek ostatecznie opowiadając się wówczas za stosowaniem tzw. teorii dwóch kondykcji – wskazując, iż „ Nie ma jednak podstaw, by uznać, że zastosowanie teorii salda albo teorii dwóch kondykcji koliduje samo przez się z systemem ochrony konsumenta przewidzianym w dyrektywie 93/13 . W szczególności przyjęcie, w następstwie zastosowania teorii salda, że roszczenie restytucyjne konsumenta jest z mocy prawa umorzone (albo w ogóle nie powstaje) w całości albo w części ze względu na nienależne świadczenie banku, nie oznacza, iż konsument jest pozbawiony rekompensaty, skoro zarazem wygasa własny jego dług w identycznej wysokości. Zwłaszcza, że do tego samego skutku prowadziłoby złożenie przez bank oświadczenia o potrąceniu, a więc skorzystanie z instytucji silnie zakorzenionej w europejskiej tradycji prawnej. Podobnie uznanie, w konsekwencji zastosowania teorii dwóch kondykcji, że bank może dochodzić od konsumenta zwrotu kredytu w całości, mimo iż pozostaje zobowiązany do zwrotu uiszczonych przez konsumenta spłat, nie zagraża interesom konsumenta, skoro również on może dokonać potrącenia. (...) przewidujące stosowanie teorii salda oraz dopuszczające możliwość umorzenia roszczeń przez wykonanie oświadczenia o potrąceniu są, z punktu widzenia skuteczności, w zasadzie równorzędne. W systemie odwołującym się do teorii dwóch kondykcji pewna wątpliwość mogłaby dotyczyć tylko sytuacji, w której konsument byłby zobowiązany do zwrotu kwoty kredytu, a sam nie mógłby liczyć na zwrot dokonanych spłat ze względu na to, że obowiązek banku wygasł na podstawie art. 409 k.c. Jednakże, pomijając już nawet niecodzienność sytuacji, w której bank traci bezproduktywnie środki pieniężne otrzymane od konsumenta, należy zauważyć, że jeżeli przyczyną definitywnej bezskuteczności (nieważności) umowy jest zastrzeżenie w niej klauzul abuzywnych, zastosowanie tego przepisu w ogóle nie wchodzi w rachubę, gdyż należy uznać, iż bank, zawierając taką umowę, od początku powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu świadczeń uzyskanych na jej podstawie od konsumenta. Zagrożenie zaś związane z ewentualną upadłością banku i niemożliwością zaspokojenia z tej przyczyny roszczenia restytucyjnego konsumenta (mimo ciążącego na nim odrębnego obowiązku restytucji świadczenia otrzymanego od banku) wydaje się zbyt odległe i zbyt luźno związane z problematyką rozliczeń między stronami umowy zawierającej klauzule abuzywne, aby mogło determinować zastosowanie teorii salda, zwłaszcza, że można mu także zaradzić przez zastosowanie art. 5 k.c. W rezultacie należy stwierdzić, że zastosowanie teorii dwóch kondykcji – podobnie zresztą jak teorii salda - nie wiąże się z zagrożeniami dla interesów konsumenta, chronionych dyrektywą 93/13 , które nakazywałyby jej odrzucenie na rzecz teorii konkurencyjnej. Z punktu widzenia celów tej dyrektywy zastosowanie jednej z nich, zwłaszcza przy uwzględnieniu ogólnej instytucji potrącenia, ma co do zasady charakter neutralny i technicznoprawny, a ewentualne niedostatki przyjętego systemu – których w kontekście wymagania zapewnienia skuteczności prawom konsumenta nie da się całkowicie wykluczyć (zwłaszcza uwzględniając możliwość rozwoju orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej) - mogą być korygowane "punktowo", bez potrzeby zmian systemowych.”.

Mając na uwadze powyższe rozważania, nie powinno zatem pozostać niezauważone, że Sąd Najwyższy w ostatnim cytowanym zdaniu niejako przewidział, że w wyniku ewoluowania orzecznictwa (...) celowe może okazać się w przyszłości skorygowanie wyrażonego w uchwale stanowiska opowiadającego się za prymatem teorii dwóch kondykcji. W tym kontekście nie należy tracić z pola widzenia, że (...) w punkcie 43 wyroku z 19 czerwca 2025 roku w sposób niezwykle sugestywny i niemal niespotykany w dotychczasowym w orzecznictwie Trybunału, wskazał na celowość odejścia od ugruntowanego orzecznictwa, opowiadającego się za stosowaniem teorii dwóch kondykcji, podając iż „ Wymóg dokonywania takiej wykładni zgodnej obejmuje w szczególności obowiązek zmiany, w stosownych przypadkach, przez sądy krajowe utrwalonego orzecznictwa , jeżeli opiera się ono na wykładni prawa krajowego, której nie da się pogodzić z celami dyrektywy. Sąd krajowy nie może zatem ważnie stwierdzić, iż nie można dokonać wykładni przepisu prawa krajowego zgodnie z prawem Unii jedynie ze względu na to, że do tej pory niezmiennie interpretowano ten przepis w sposób niezgodny z prawem Unii”.

Kompletnie nieakceptowalne z punktu widzenia społecznego poczucia sprawiedliwości i przy tym niedające się pogodzić z orzecznictwem (...) (w tym także z powołanym wyrokiem) jest zarazem zapatrywanie, jakoby przedmiotowy wyrok miał oddziaływać na wykładnię prawa krajowego wyłącznie w przypadku roszczeń skierowanych przeciwko konsumentom (tu kredytobiorcom) przez przedsiębiorców (tu bank), jednocześnie nie zmieniając w żaden sposób praktyki orzeczniczej (a więc sposobu wykładni i stosowania tych samych przepisów prawa krajowego) w przypadku roszczeń skierowanych przeciwko przedsiębiorcom (tu bankowi) przez konsumentów (tu kredytobiorców).

Nie bez powodu (...) w punkcie 38 przedmiotowego wyroku zaakcentował, że „ sąd powinien czuwać nad tym, aby możliwe było przywrócenie równości stron umowy , której istnienie zostało zagrożone w wyniku stosowania nieuczciwego warunku wobec konsumenta. Po drugie, należy upewnić się, że przedsiębiorca zostanie zniechęcony do wprowadzania takich warunków w umowach oferowanych konsumentom.”. Następnie (...) w punktach 40 i 41 wyroku dał wyraz temu, że jego rozważania mają uniwersalny charakter i nie ograniczają się jedynie do roszczeń przeciwko konsumentom lecz Trybunał dostrzega istniejący nierozerwalny związek pomiędzy roszczeniami rozliczeniowymi obu stron nieważnej umowy kredytu, wskazując, iż „ stwierdzenie nieważności umowy kredytu ze względu na zawarty w niej nieuczciwy warunek skutkuje w prawie polskim tym, że płatności dokonane w wykonaniu tej umowy, czy to przez kredytobiorców, czy przez instytucję finansową , stanowią świadczenia nienależne w rozumieniu § 410 § 2 Kodeksu cywilnego, które podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 Kodeksu cywilnego ”.

Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że głosy krytyczne co do odejścia od teorii dwóch kondykcji zdają się całkowicie pomijać to, że w ramach rozważań wstępnych (...) przedstawił aktualnie wiodącą praktykę orzeczniczą sądów polskich nie tylko co do roszczeń rozliczeniowych przedsiębiorców (tu banku) przeciwko konsumentom (tu kredytobiorcom), ale również co do roszczeń rozliczeniowych konsumentów (tu kredytobiorców) przeciwko przedsiębiorcom (tu bankowi), a następnie w sposób nadzwyczaj wymowny zaznaczył celowość odejścia od ukształtowanej linii orzeczniczej.

Nie dziwi zatem, że pogląd o słuszności dokonywania rozliczenia nieważnych umów kredytu według teorii salda, wyraźnie zyskuje obecnie na znaczeniu w krajowym orzecznictwie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2025 r., I CSK 652/25, LEX nr 3892944, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2025 r., I CSK 3697/23, LEX nr 3928583, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2025 r., I CSK 1249/25, LEX nr 3940260, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2025 r., I CSK 812/25, LEX nr 3931483). W uzasadnieniu tego ostatniego orzeczenia stwierdzono m. in., że „termin wymagalności roszczeń z tytułu zwrotu wzajemnych świadczeń pieniężnych spełnionych na podstawie nieważnej umowy, do wysokości niższego świadczenia, powstaje w tym samym czasie, a więc opóźnienie w spełnieniu świadczenia zwrotnego odnosi się do tej części, która przekracza wysokość świadczenia zwrotnego drugiej strony”. Zasadnie zwrócono także uwagę na to, iż „z jednej strony bank ponosi dotkliwą sankcję w postaci braku możliwości domagania się wynagrodzenia z tytułu korzystania przez konsumenta z kwoty wypłaconego kapitału. Z drugiej zaś strony środki kredytowe zostały udzielone na nabycie lokalu mieszkalnego, którego konsumenci stali się właścicielami i korzystali z niego oraz którego wartość znacząco wzrosła w stosunku do kwoty nominalnej wypłaconego kapitału kredytu. Dysproporcja ta jest widoczna, gdyż konsument, który będąc właścicielem lokalu (zakupionego za środki kredytowe) i korzystając z niego (przez zamieszkiwanie, względnie uzyskując środki pieniężne z jego wynajmu), mógłby domagać się jeszcze odsetek za opóźnienie od kwoty (spełnionych świadczeń w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej) nieprzekraczającej w sumie nominalnej kwoty kapitału wypłaconego przez bank, tylko dlatego, że bank nie wezwał formalnie konsumenta do zwrotu kwoty kapitału, ponieważ uznał, że umowa kredytowa jest ważna”.

Skoro powodom przy zawieraniu umowy bezspornie wypłacono 41.484,53 złotych, to o tę właśnie kwotę należało pomniejszyć należność dochodzoną pozwem (72.593 złotych). Nie ma przy tym podstaw do waloryzowania wysokości świadczenia spełnionego przez bank – pozwany jako przedsiębiorca nie mógłby nawet wystąpić z żądaniem tego rodzaju (art. 358 1 § 4 k.c.). Odjęcie wyżej wskazanej kwoty od żądanej, daje różnicę w wysokości 31.108,47 złotych, którą zasądzono od pozwanego w pkt I wyroku, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Podstawę prawną orzeczenia w tym ostatnim przedmiocie stanowił art. 481 § 1 i 2 k.c.

W pkt II powództwo w pozostałym zakresie zostało oddalone.

O kosztach procesu rozstrzygnięto w pkt III w oparciu o art. 100 k.p.c., stosując zasadę ich wzajemnego zniesienia. Powodowie wygrali sprawę w 42,85%, a pozwany poniósł 45,77% z łącznej kwoty poniesionych przez obie strony kosztów procesu (5.417 złotych z 11.834 złotych). Nie budzi wątpliwości Sądu, że przy tak nieznacznej rozbieżności stosunku kosztów należnych i poniesionych, nie było potrzeby drobiazgowego wyliczenia kwoty podlegającej zwrotowi. Poniesione przez pozwanego koszty procesu niemal odpowiadają stosunkowi, w jakim uległ on żądaniu powodów w niniejszej sprawie.

ZARZĄDZENIE

1.  (...);

2.  (...);

3.  (...).

S., (...) r.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Zegartowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Szczytnie
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Marcin Borodziuk
Data wytworzenia informacji: